środa, 18 lipca 2012

tak jak obiecałam ...

przedstawiam wynik mojej pracy...

moje kobiety powoli zaczynają się wyłaniać, nie mam teraz za wiele czasu, ale coś tam zawsze...

3 komentarze:

  1. Każdy wyszyty krzyżyk zbliża do upragnionego końca ;) Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że musiałam pruć moją baletnicę bo pomyliłam kolory. Rozpacz była straszna bo miałam już wyszytą całą jedną stronę, ale spać nie mogłam w nocy, że się pomyliłam więc dla spokojności sumienia wyprułam. Teraz przynajmniej się wyśpię w nocy. Pozdrawaiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow przepiękne prace. Jestem pełna podziwu do tworzenia tak dużych prac:)

    OdpowiedzUsuń