piątek, 9 listopada 2012

nawiązanie

Ale się nakręciłam, nawiązując do komentarza jaki wpisała na moim blogu "realizacjamarzeń", czyli że różne osoby twierdzą iż "haft krzyżykowy uważany jest za banalnie prosty, a wyszycie obrazu trwa 5 min."
         Miałam kiedyś ciekawe spotkanie w sklepie spożywczym. Jestem osobą, która ku swojej rozpaczy nie potrafi malować, uważam to za niesprawiedliwość losu, ale cóż da się z tym żyć. Spełniam się wyszywając obrazy. W wyżej wymienionym sklepie spotkałam pana, który usiłował sprzedać swoje obrazy namalowane z tego co się dopytałam farbą olejną. Obrazy na pierwszy rzut oka były ładne, przedstawiały widoczki, jeden był zimowy, a drugi przedstawiał jakiś dworek w ogrodzie pełnym kwiatów. Nie jestem znawczynią sztuki i nie potrafię ocenić ile czasu poświęca doświadczony malarz na stworzenie swojego dzieła. Wysłuchałam więc grzecznie jaka jest cena obrazów, ale kiedy pan zaczął naciskać abym zakupiła taki obraz (przyszłam do warzywniaka po przysłowiową marchewkę, więc skąd miałam znaleźć w portfelu kwotę 1500 zł ?) odpowiedziałam, że "posiadam w domu wystarczającą ilość obrazów, już mi ścian na nie brakuje". Wyjaśniłam, że wyszywam obrazy haftem krzyżykowym, no i tutaj się zaczęło... Pan stwierdził, że dla niego wyszycie takiego "obrazeczka" to małe piwo. Nie wiem jakie on ma wyobrażenie o Naszych obrazach, ale dawno przestały one przedstawiać łabędzie i dwa kwiatki jak makatki u mojej babci. Teraz są to moim zdaniem prawdziwe dzieła sztuki. Stwierdzenie przez tego właśnie malarza, że "on też by taki wyszył" jest moim zdaniem grubo przesadzone. Po pierwsze przez lata dochodzi się do tego by krzyżyki wyglądały nienagannie, po drugie wątpię by ten malarz był skłonny do poświęcenia swojego cennego czasu i siedzenie nad jednym obrazem 6 miesięcy, gdy on potrafi namalować farbami podobny w przypuśćmy tydzień, a zresztą zapewne ten artysta nigdy nawet nie próbował niczego wyhaftować, ale z łatwością stwierdził, że jest to coś banalnie prostego. Jestem daleka od krytykowania jakiejkolwiek formy sztuki, ale ludzie nie rzucajmy tak nieprzemyślanych słów, tak jak ja długo musiałabym męczyć się nad opanowaniem nowej techniki haftu,(a malarstwa nigdy się nie nauczę) tak i inne osoby nie rodzą się ze wszystkimi umiejętnościami, no chyba, że ten Pan był wyjątkowym geniuszem. Dziękuję wszystkim Koleżankom za komentarze, fajnie jest wiedzieć, że jest więcej osób  myślących podobnie jak ja.
O jeszcze mi się przypomniało zaniosłam dzisiaj  tulipany do (jak to napisała jedna z naszych Koleżanek) oprawcy i... doznałam szoku, oprawa koszt 90 zł (fakt szyba antyrefleksyjna, ramka 33zł za metr), a ktoś chce tanio kupić obraz... ciekawe jakim cudem.

6 komentarzy:

  1. zgadzam się całkowicie, ale ten Pan Malarz zaliczał się pewnie do tych osób, co to myślą, że szast prast, i już i to jeszcze za grosze. wiele takich ludzi jest, co nie mają pojęcia o hafcie, a wypowiadają się tak, że politowanie wzbudzają i uśmiech na twarzy osoby, która się zna...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje Drogie tu wcale nie chodzi czy to jest[szast czy prast]ZAPAMIĘTAJCIE-UMIEJĘTNOŚCI ZDOLNOŚCI i nie ważne czy to trwa tygodniami czy tylko godzina,żeby coś zrobić to trxeba mieć to coś:umiejętność-haftowania,szycia,dziergania itd..Cenmy swoje umiejętności. Pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tobą :) Ludzie, którzy nigdy nie zajmowali sie rękodziełem nie potrafią ocenić jak czasochłonne to zajęcie... myślę nie tylko o hafcie ale także o innych technikach - szydełko, frywolitce czy soutashu... Nie wspomnę już o wycenie tych prac... Wiele osób uważa, ze skoro zrobione ręcznie a nie w wielkiej firmie czy fabryce to powinnyśmy oddawać swoje prace prawie za darmo i jeszcze być wdzięczne, ze ktoś je chce...

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutnie się z Tobą zgadzam. Osobiście zajmuję się rysowaniem od kilku ładnych lat, haftem zaczęłam interesować się dopiero od dwóch lat ale mam porównanie. Haft jest zdecydowanie bardziej pracochłonny i czasochłonny. Rysunek mogę skończyć czasami w ciągu kilku dni, godzin (zależy od detalów). Natomiast haft wymaga dużo dłuższej uwagi jeśli ma wyglądać pięknie. Pan Malarz z pewnością nie miał do czynienia z haftem. Kiedyś również nie rozumiałam czemu dzieła typu handmade są takie drogie i takie wyjątkowe. Teraz, kiedy zalewają nas tanie sklepy typu Chińczyk, rozumiem i już nie dziwię się, bo jeśli ktoś wkłada w prace tyle serca, duuuużo czasu i umiejętności to ma absolutne prawo by wyceniać nie tylko "po kosztach".

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że do mnie zaglądasz i jestem w Twojej liście blogów, Jest mi z tego powodu bardzo miło. Z przyjemnością obejrzałam Twoje prace, które są bardzo piękne i jestem pod wielkim wrażeniem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja robię mój haftowany obraz juz 2 miesiące i jeszcze daleko do końca.O oprawie nie myślę narazie,bo koszt już mnie przeraża.Spzedałam kilka i wiem,że ludzie nie zdają sobie zprawy ,ile to pracy i cierpliwości potrzeba.Ponieważ ja to lubię,więc dla mnie to przyjemnośc,w przeciwnym wypadku na pewno bym się nie zabierała do takiej pracy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń