sobota, 29 grudnia 2012

lenistwo

Lenistwo, słodkie lenistwo...
Choinka się postarała i znalazłam pod nią książkę...cudny prezent
Okres świąteczny pozwolił mi na "grzebanie w necie" i oczywiście wygrzebałam, znalazłam świetne blogi "zapaleńców językowych". Przypomniałam sobie, że ja też tak chcę (kiedyś miałam świra na punkcie uczenia się języków obcych) potem zwyczajnie wszystko poszło w kąt. Więc mam teraz nowe zajęcie, fajne.
Wynalazłam również bransoletki makramowe o jakie to ładne, więc pasmanteria, zakupy i tyle..., bo niestety było świetne światło i mogłam wreszcie wyszywać moja kobietę...(jestem ślepa jak kret)
a to moje zakupy...
sznurek woskowany i koraliki. Będę się musiała pomęczyć nad tym, bardzo mi się takie bransoletki podobają, dziewczyny na blogach mają świetne pomysły.
Przypomniałam sobie, że kiedyś zaczęłam robić korale z sutaszu ...
trzeba będzie dokończyć.
Wieczorami nadrabiam zaległości w krzyżykach ...
Miałam dzisiaj jeszcze filcować, ale zabrakło mi czasu....jak to się stało?
Języki pochłaniają jednak sporo czasu, wykorzystuję jeszcze czas przed zaśnięciem i słucham nagrań z j. angielskiego lub niemieckiego, na rosyjski poświęcam ok. 1 godziny w ciągu dnia (masę rzeczy jednak zapomniałam). Ostatnio miałam wstąpić do antykwariatu i zakupić książki w oryginale po niemiecku i rosyjsku (coś napisane prostym językiem, żebym mogła zrozumieć, może bajki, no i oczywiście zapomniałam) skleroza to podobno nie choroba. Uczenie się języków obcych opóźnia rozwój alzheimera, no i dlatego trzeba się ich uczyć. Polecam wszystkim. Pozdrawiam.






2 komentarze:

  1. ŻYCZĘ SUKCESÓW W OPANOWYWANIU JĘZYKÓW!Pracowita z Ciebie kobietka, więc hafciki prędzej, czy później doczekają się finału!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest bardzo fajna! Świetnie się ją czyta.
    Twoja "kobieta" pięknie się zapowiada. Oby straczyło Ci cierpliwości na dokonczenie, bo widzę,że głowa pęka od pomysłów :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Sukcesów w nauce języków!

    OdpowiedzUsuń