sobota, 15 grudnia 2012

wiadomości...

Tak jak obiecywałam przedstawiam efekty (te lepsze) mojego filcowania...
z moich niebieskich kulek powstało takie "cuś" (a co się namęczyłam z nawlekaniem)
 z tych kulek też zrobię korale, tylko muszę dorobić kilka w innym kolorze...
a to moje ostatnie zakupy...

no materiał jest, teraz żeby tylko weszło mi coś sensownego. Jako prezent pod choinkę kupiłam sobie książkę "Magia filcowania: torebki" już się nie mogę doczekać kiedy listonosz ją przyniesie. 
Jako maniaczka haftowania zaczęłam oczywiście nowy obraz. Dokonałam zakupu kanwy DMC 18 ct (drobna) i tworzę "dzieło". Będzie śliczna twarz kobiety (takie są plany). Wzór zrobiony w programie Haftix ma 30 stron.

w chwili obecnej mam tyle. Obraz ma wymiary 250x353 krzyżyków, więc czeka mnie masę wyszywania (jakieś 6mieś).
teraz prezentacja aniołka...

A teraz przedstawię wam książkę która działa jak "cebula podczas krojenia"...
czyta się ją "szybciochem", ale niestety ryczałam jak bóbr (może jestem zbyt wrażliwa). Bardzo życiowa książka.
Ta natomiast książka obeszła się bez płaczu, bardzo przyjemnie się ją czytało, jest jeden minus, nie można przerywać czytania (tak wciąga). Więc lepiej obstawić się kawą i słodyczami, żeby się nie rozpraszać.

A ta książka będzie czytana od jutra jak sądzę, bo już się nie mogę doczekać...podobno jest fajna.
Wszystkie książki Kalicińskiej czyta się z przyjemnością, zarówno trzy części "Rozlewiska" jak i jej nowe tytuły. Tak jak nie potrafię ominąć żadnej książki K. Grocholi (czytałam je nawet po kilka razy) tak książki M. Kalicińskiej wciągają nieludzko. I powiem wam, nie ma nic przyjemniejszego niż zapach książek, szelest kartek i prezent książkowy na każdą okazję. Jestem chyba "starej daty" z tym zamiłowaniem do papieru...a to takie mało ekologiczne w dzisiejszych czasach. Wszyscy kochają e-booki (nie wiem czy dobrze napisałam) a ja muszę mieć wielką "knigę" i wtedy dopiero jest fajnie. A teraz zmykam do sprzątania, przyziemne ale konieczne, muszę "odgruzować" pokój, bo gdzie postawię moją cudną choinkę.


4 komentarze:

  1. Podpisuję się pod Twoim zamiłowaniem do szeleszczących kartek książki! A Kalicińska - cóż, dobrze, że pisze grube książki, bo cieńsze zbyt szybko by się pochłaniało;). Ambitne plany rękodzielnicze:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Naszyjnik-piękny! Kolor jest świetny! A mogłabyś się pochwalić jak będzie wyglądała Twoja kobietka po wykończeniu?? Będę mocno trzymać kciuki za postępy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapisalam sobie tytuly i zaraz po nowym roku kupie sobie te trzy polecane przez Ciebie ksiazki w jakiejs polskiej netowej ksiagarni bo u mnie nic nie ma,,Pozdrawiam..
    acha..pokaz choinke , jak juz bedzie gotowa,Buzka

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne to filcowanie, a aniołek to spore wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń