sobota, 19 stycznia 2013

wreszcie chwila dla siebie

Ale długo mnie nie było. Zaglądałam tylko, żeby sprawdzić co się dzieje na innych blogach, a działo się wiele. Nowa promocja DMC o której dowiedziałam się z bloga Moje Hand Made (i cudownie, że o tym koleżanka napisała, bo w innym przypadku przegapiłabym okazję). Tylko u mnie cisza jak makiem zasiała, ale nie miałam zupełnie na nic czasu.  Teraz przyznam się do wszystkiego, czyli dostałam wreszcie książkę, którą kupiłam przed świętami...

No powiem Wam, że jestem bardzo mile zaskoczona. Książka jest cudna, wydana na pięknym papierze, zaopatrzona we wspaniałe ilustracje i oczywiście dokładne opisy poszczególnych prac. Warto ją kupić polecam wszystkim. Zostałam poinformowana dodatkowo, że wydana zostanie książka: jak filcować szale!!! Już jestem przygotowana na to, że zostanę jej posiadaczką :) 
Oczywiście kompletnie nie mam teraz czasu na filcowanie, ale może to się jednak zmieni. 
Wyszywałam troszkę wieczorami obrazeczek malusi...
szału nie ma, ale przynajmniej coś się dzieje...
A i jeszcze moja kobietka, która robi się coraz piękniejsza...
Wszystkie moje wyszywanki leżą na szafce i pokrywają się kurzem (ewidentny brak czasu).
 Wełna do filcowania i nowa książka o filcowaniu torebek leży, bo nie mam czasu.
Bransoletki miałam zrobić, a tu nic z tego.
Książki "Irena"- Kalicińskiej nie ruszyłam, ale za to przeczytałam "Houston mamy problem"- k. Grocholi polecam wszystkim jest świetna!!!
Mój język chorwacki powoli się rozwija :) oglądam serial w tym języku jest ok. (ostatnio zrozumiałam trzy zdania hahaha)
No powiem tak,moje rękodzieło to porażka po całości. Miejmy nadzieję, że będzie lepiej.

2 komentarze:

  1. Postępy bardzo duże jak na braki w czasie :) Kobieta wychodzi naprawdę stylowo.
    To ja cierpliwie poczekam na efekty filcowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak wzielo Cie to filcowanie na calego..dobrze miec taka pasje..a obrazek z dama bedzie piekny.)

    OdpowiedzUsuń