niedziela, 28 lipca 2013

nie obijam się

Upał, potwornie gorąco a ja wyszywam. Mam wreszcie minutkę dla siebie więc korzystam. Czytam blogi o metodach nauki języków obcych i wyszywam. Jutro znowu poniedziałek więc trzeba się nacieszyć wolnością. Nie obijam się, a oto są dowody namacalne
Mój nowy zakup czyli Lugana 25 ct wykorzystana została do wyszycia cudnej Elfinki którą znalazłam na jakiejś rosyjskiej stronie. Materiał drobniusi, równiutki, wyszywa się dziwnie. Dotychczas wyszywałam tylko na kanwach i lnie obrazkowym, a to jest zupełnie coś innego. Lugana zmusza do ciągłej uwagi, można przegapić bardzo szybko jakiś krzyżyk, a może wzrok mi siada? Ogólnie można stwierdzić materiał trudny, bardzo wolno przybywa obrazka, ale efekt warty męczarni. Wszystko wygląda jak narysowane. Pięknie i tyle...
 a tu moja Elfinka śliczniusia..

już się nie mogę doczekać końca pracy. A i zawiozłam do oprawcy 2 obrazy będą za dwa tygodnie do odbioru. Jak skończę Elfinkę to zaraz ją zaniosę do oprawcy będzie cudna.

6 komentarzy:

  1. Wzór znam, też go widziałam na rosyjskich stronach. Nie przypominam sobie jednak, abym widziała ją już wyhaftowaną w tej wersji.
    Już wygląda ślicznie, czekam z niecierpliwością na efekt końcowy.
    Jest to ilustracja Jean-Baptiste Monge z albumu "À La Recherche de Féerie 1 & Archive de Féerie 1 (2002)" :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za informacje o pochodzeniu mojego małego dzieła, nie miałam pojęcia kto wymyślił moją "Elfinkę". Ja pierwszy raz zobaczyłam ją na blogu "Moje Hand Made" i zakochałam się bez pamięci, musiałam mieć ją w swoich zbiorach. Postaram się szybko ją dokończyć. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Łoł, haftujesz tą samą elfinkę! I nawet też tak drobisz krzyżyki na luganie. Strasznie mozolna praca, ale efekt końcowy wynagrodzi Ci wszelkie trudy! Trzymam kciuki!!! Back stitche są w tej elfince troche dobijające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę przykład z najlepszych (czyli z Ciebie) więc wybrałam Lugane, a wzór cudny,Bacstiche no trzeba się namęczyć mocno ale jak daje rade z tak drobnymi krzyżykami to ogarnę też resztę. A jak oprawię to już będę skakała z radości :))

      Usuń
  3. bardzo dużo już masz:) Ciekawa jestem jak będzie wyglądała w całości!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś już się napaliłam na wyszywanie tego cudeńka. Narazie tylko w planach, więc będę sobie podziwiać Twoją pracę :)

    OdpowiedzUsuń