niedziela, 17 listopada 2013

spadła temperatura...

Za oknem zrobiło się zimno, a w domu cieplutko i przyjemnie, kawa pachnie czekoladki kuszą, więc się człowiek wciska pod koc i wyszywa. Efekty widoczne...
 "Elfinka" wyszywa się małymi kroczkami, bo trzeba dobrego światła...już się nie mogę doczekać oprawionego obrazka...
 domek jesienny, tu można szaleć wieczorami, sztuczne światło wystarcza...
oraz "Paw", wyszyły się już gołąbki, całkiem przyjemne wyszywanie, bez stresu, prosty wzór. W kioskach pokazały się nowe numery "Igłą malowane" i "Złota kolekcja" oczywiście zakupiłam i oczywiście znowu pewnie zacznę nowy obrazek... nie mogę sobie odmówić takiej przyjemności. Zima przed nami i długie zimowe wieczory, będzie czas na krzyżyki... Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Prawdziwe szaleństwo. Już jestem ciekawa końcówki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia w xxx - elfinka zapowiada się bardzo uroczo

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkich obrazków przybywa, a elfinka już prawie na finiszu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne postępy;))
    Elfinki już prawie koniec, więc czekam na finał;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle tutaj pięknych haftów aż miło zobaczyć takie cuda:)

    OdpowiedzUsuń