niedziela, 24 listopada 2013

skończyłam....

Udało mi się skończyć jeden obrazek no jeszcze dziesięć i już...no chyba, że zacznę coś nowego...;) Tyle nowych wzorów znalazłam, które oczywiście "koniecznie muszę wyszyć", że jeszcze nie wiem jak to będzie.
To ja się zabieram do wyszywanie kolejnego, więc wkrótce pochwalę się ukończeniem kolejnego, bo to koniec roku coraz bliżej...

niedziela, 17 listopada 2013

spadła temperatura...

Za oknem zrobiło się zimno, a w domu cieplutko i przyjemnie, kawa pachnie czekoladki kuszą, więc się człowiek wciska pod koc i wyszywa. Efekty widoczne...
 "Elfinka" wyszywa się małymi kroczkami, bo trzeba dobrego światła...już się nie mogę doczekać oprawionego obrazka...
 domek jesienny, tu można szaleć wieczorami, sztuczne światło wystarcza...
oraz "Paw", wyszyły się już gołąbki, całkiem przyjemne wyszywanie, bez stresu, prosty wzór. W kioskach pokazały się nowe numery "Igłą malowane" i "Złota kolekcja" oczywiście zakupiłam i oczywiście znowu pewnie zacznę nowy obrazek... nie mogę sobie odmówić takiej przyjemności. Zima przed nami i długie zimowe wieczory, będzie czas na krzyżyki... Pozdrawiam.