niedziela, 27 kwietnia 2014

odnaleziona

.... no to zaszalałam. Totalnie odpuściłam wyszywanie, wczoraj wygrzebałam z szafki swoje zaczęte dzieła...przyznam się bez bicia... klapa, nawet złamanego krzyżyka nie postawiłam od ostatniego wpisu. Mam jednak coś na swoje usprawiedliwienie, pochłonęła mnie bez reszty nauka języka włoskiego. Zwyczajnie oszalałam jak nigdy dotąd...każdą wolną chwilę spędzam nad książkami, rozmówkami i wszystkim co może mi być pomocne w nauce. Sama się zastanawiam jak długo będzie to trwało...czy stracę zapał? Nie sądziłam, że nauka, taka bez przymusu może sprawić tyle przyjemności. Z przyjemnością oglądam Wasze prace i zastanawiam się po cichu jak podsumuję mój rok 2014 jeśli nie będę miała gotowych prac, którymi będę mogła się pochwalić...

3 komentarze:

  1. Ale jak podsumujesz! Po włosku!

    OdpowiedzUsuń
  2. No to musisz zagladacna moj blog,to sobie poczytasz wlosko-polsko i nauka nie pojdzie w las :) www.plorit.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja właśnie znalazłam Twojego bloga kilka dni temu przez FB i zaczytuję się w nim z rozkoszą, jest cudowny. Nigdy nie przypuszczałam, że "tak mi odbije" na punkcie włoskiego. Super pomysł, pisanie jednocześnie po polsku i po włosku, dla amatora takiego jak ja jest to ogromna pomoc. Pozdrawiam Joanna.

      Usuń