sobota, 17 grudnia 2016

Dotarł ...!!!!!

Wreszcie dotarł do mnie zamowiony magazyn, nigdy wiecej tego nie zrobie. Czekałam ok. trzech tygodni no bez przesady...3 stycznia dostępny będzie mowy numer.



wtorek, 29 listopada 2016

Kolejny magazyn...


 Nie postawiłam ani jednego krzyżyka..to jest straszne. Jedyne co robie, to kupuje kolejne magazyny i czytam je "od dechy do dechy..."...tyle mi pozostało z przyjemności :(
Dzisiaj nowy numer Cross Stitch Crazy...czekam nadal na zamówiony w ubieglym tygodniu numer Cross Stitch Gold...przypuszczam, że listonosz zaszył się  z nim gdzieś i nie chce go oddać, bo jest taki fajny :( (a niby tutaj poczta taka królewska)





poniedziałek, 14 listopada 2016

Zabawnie

Czyste szaleństwo...ludziska kupują bez opamiętania (jak to przed Świętami przystało...) a ja wynalazłam takie zabawne karteczki. No musialam je kupić...


Pozdrawiam... :)

czwartek, 10 listopada 2016

nowy numer...

Przedstawiam nowy numer...

dodatek to kartka do wyszycia , taki pocieszny zestawik







Ok...ale mi odwraca te zdjecia :( ....mam nadzieję, że przyda sie taki wglad w nowy numer. Przyjemnego ogladania..pozdrawiam

niedziela, 16 października 2016

znowu kawa....

Wychodzi na to, że piję bardzo dużo kawy... :) :) Jestem posiadaczką kolejnego, niezbednego oczywiście....










Nawet nie ma o czym pisać lepiej poogladać...przy kawie :) :)

czwartek, 13 października 2016

...po właściwej stronie lustra...

Dojechałam do moich wyszywajek i jak sądzę jestem wreszcie na właściwym miejscu. Ostatnio kompletnie nie miałam czasu na pisanie a dzisiaj mam minutkę...o takie cudo sobie kupiłam do ogladania przy kawie....

Moje wyszywajki są w powijakach, nastawiłam się na ogromne wyszywanie a tu czasu brak...tyle dałam rade wyszyć...



 Tak było ale troszke dorobiłam i potem było tak....



No już lepiej to wyglądało :) 

Idzie ku lepszemu...
Kupiłam kolejną, niezbędne cudo....







Całkiem przyjemne wzory...

sobota, 20 sierpnia 2016

koniec

Zakończyłam wyszywanie ostatniego zaległego obrazu. Teraz rozpocznie się "nowa epoka" wszystkich przygotowanych zestawów. Mam nadzieję, że będzie się wszystkie te cudeńka przyjemnie wyszywało. Pewnie w trakcie będę zaczynała jakieś nieprzewidziane prace, obrazy które muszę "mieć w tej minucie", ale to już jest tradycja :) :) :)
Ciągle pokazuje się tyle pięknych wzorów no trudno się temu oprzeć.



Zaczynam końcowe odliczanie i za ok. dwa tygodnie zabieram się za prace nad nowymi dziełami. Będę musiała pogodzić to czytaniem książek, których nazbierała się cała sterta (dam rade....) nadal czekam na wydanie książki "Lampiony"  K. Bondy (...i już się doczekać nie mogę...) Autorzy powinni mieć jednak litość nad czytelnikami i powinni pisać szybciej, no i zdecydowanie częściej. To taki mój cichy postulat... Czeka mnie jeszcze intensywna nauka języka angielskiego (no i to jest dla mnie prawdziwe wyzwanie...) Wszystkim życzę przyjemnych planów na jesień.... no i oczywiście samozaparcia w ich realizacji. Pozdrawiam.

niedziela, 7 sierpnia 2016

promocja DMC

Załapałam się na promocję muliny DMC. Zrobiłam duże zakupy mulinowe, wysłałam rachunek i otrzymałam cieniowane mulinki....
 Kończę też obraz, który zaczęłam jakiś czas temu...to już ostatni, potem zabiorę się za wyszywanie przygotowanych zestawów. Już się nie mogę doczekać.

wtorek, 26 lipca 2016

co jest nie tak.....

Mam pytanie, co jest ze Mną nie tak? Mogę w miarę spokojnie przejść obok sklepu z ubraniami, ale obok księgarni i pasmanterii no nie potrafię. Może by się człowiek zaczął leczyć.... Lazłam i wlazłam do księgarni i nakupiłam, a jak inaczej, oczywiście musieli zrobić promocje, specjalnie to robią jestem o tym święcie przekonana...
 I jestem posiadaczką grubiutkich, pachnących książek...
J.K. Rowling -  "Wołanie kukułki", "Jedwabnik", "Żniwa zła"


będzie uczta czytelnicza (finanse ucierpiały).
Biorąc pod uwagę, że po ostatnich zakupach pasmanteryjnych finanse leżą już totalnie w gruzach postanowiłam, że więcej niczego nie kupię. Niestety mam "słabą, silną wolę" dzisiaj zakupiłam gazetkę, wręcz niezbędną do życia "Igłą Malowane". Jakość mojego życia zdecydowanie się poprawiła, wypatrzyłam nowe wzory, które....no muszę mieć koniecznie wyszyte.... No i to jest niekończąca się opowieść, coś wyszyję...a na to miejsce wynajdę kilka nowych niezbędnych do życia wyszywanek. 
Dzisiaj wypatrzyłam to...
biorąc pod uwagę, że nie lubię wyszywać kwiatów, te muszę mieć. 
Tego wzoru szukałam już długo i "pech" chciał znalazłam...Obraz widziałam w naturze wygląda interesująco. 
 I czy to się kiedyś wreszcie skończy? To jest jak obsesja, nawet nie jestem w stanie wszystkich obrazów oprawić. Ciągle jest niedosyt, chciałabym naciągnąć czas, dostać jakieś ekstra godziny na wyszywanie, a tu lipa...Na najbliższe kilka miesięcy zrobiłam zaopatrzenie w wyszywanki, czeka mnie wiele zmian i nowych wyzwań. Jakoś będę musiała wszystko ogarnąć, może nie będę miała czasu na wynajdowanie nowych wzorów i zastanawianie się co jeszcze powinnam wyszyć. Pozdrawiam wszystkie maniaczki wyszywania..... :)