sobota, 23 stycznia 2016

...znowu wyszywam...

Podróże podróżami ale wróciłam znowu do wyszywania ... i fajnie. Codziennie po pracy znajduję czas na postawienie kilku krzyżyków w moich obrazach.... czego są efekty i to całkiem pokaźne :) przybywa, przybywa....


 ..."Pocałunek"


...portret Adele już nabiera kolorów...

3 komentarze:

  1. Lubię powroty do haftowania po dłuższej przerwie, nie mogę się wtedy nacieszyć :) Pozdrawaiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że wróciłaś :) To będzie piękne dzieło!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, zapowiada się piękny haftowany obraz:)
    Powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń