wtorek, 5 lipca 2016

jestem po urlopie....

Jestem już po urlopie i słodkim lenistwie...w tym roku urlop spędziłam w Anglii nad Morzem Północnym, w hrabstwie Lincolnshire w portowym miasteczku Skegness.
Było po angielsku :) słońce, deszcz, słońce, deszcz.... było pięknie. 


 urocze miasteczko w którego centrum stoi zegar....
jest też fontanna...

z nawigacją ...gdyby ktoś się zagubił..... :)
....namiary na Warszawę i Berlin
 Pięknie prezentują się 54 wiatraki postawione w morzu...



wszędzie pełno atrakcji dla dzieci i dorosłych.... "myjnia" dla odważnych na świeżym powietrzu..... :)






cierpliwe osiołki dla dzieci....

 zmęczony pirat w miasteczku dla dzieci....





 uliczki miasteczka nocą oświetlone są kolorowymi światłami....




Inaczej wyglądają tutejsze muszelki... Skegness - Morze Północne









 muszelki z Weston-super Mare .... południowo - zachodnia Anglia, hrabstwo Somerset, nad Kanałem Bristolskim


tak dla porównania :)




1 komentarz:

  1. Gratuluję udanego urlopu - śliczne fotki:)
    Ja jeszcze do pracy idę 5 dni roboczych i potem słodkie lenistwo przez ponad 2 tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń