sobota, 20 sierpnia 2016

koniec

Zakończyłam wyszywanie ostatniego zaległego obrazu. Teraz rozpocznie się "nowa epoka" wszystkich przygotowanych zestawów. Mam nadzieję, że będzie się wszystkie te cudeńka przyjemnie wyszywało. Pewnie w trakcie będę zaczynała jakieś nieprzewidziane prace, obrazy które muszę "mieć w tej minucie", ale to już jest tradycja :) :) :)
Ciągle pokazuje się tyle pięknych wzorów no trudno się temu oprzeć.



Zaczynam końcowe odliczanie i za ok. dwa tygodnie zabieram się za prace nad nowymi dziełami. Będę musiała pogodzić to czytaniem książek, których nazbierała się cała sterta (dam rade....) nadal czekam na wydanie książki "Lampiony"  K. Bondy (...i już się doczekać nie mogę...) Autorzy powinni mieć jednak litość nad czytelnikami i powinni pisać szybciej, no i zdecydowanie częściej. To taki mój cichy postulat... Czeka mnie jeszcze intensywna nauka języka angielskiego (no i to jest dla mnie prawdziwe wyzwanie...) Wszystkim życzę przyjemnych planów na jesień.... no i oczywiście samozaparcia w ich realizacji. Pozdrawiam.

8 komentarzy:

  1. Gratuluje ukończenia dzieła:-) Teraz czekam na pierwsze odsłony nowych haftów:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny! Też haftowałam ten obraz i ozdobiłam nim torebkę, ciekawa jestem jak Ty go zagospodarujesz, w ramkę, czy coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie będzie ramka :) tylko jeszcze musi poczekać. Lubię na niego patrzeć jakiś taki "ciepły" jest :) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Sama przyjemność patrzeć na tak bogaty haft :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten haft. Sama mam w kolekcji dwa wyhaftowane obrazy Klimta, które od kilku lat ciągle wiszą na ścianie :)

    OdpowiedzUsuń