niedziela, 24 stycznia 2016

...zabawy na długie zimowe wieczory...

Powrót do wyszywania skłonił mnie do wnikliwego przeglądanie stron innych blogowiczek (są tam prawdziwe cuda). Znalazłam u nich natchnienie do krzyżykowania oraz wiele zabaw, oto kilka na które się zapisałam...a co, może akurat będę miała szczęście....





sobota, 23 stycznia 2016

...znowu wyszywam...

Podróże podróżami ale wróciłam znowu do wyszywania ... i fajnie. Codziennie po pracy znajduję czas na postawienie kilku krzyżyków w moich obrazach.... czego są efekty i to całkiem pokaźne :) przybywa, przybywa....


 ..."Pocałunek"


...portret Adele już nabiera kolorów...

Warto zobaczyć....

The Birmingham German Christmas Market...to największe wydarzenie jakie ma miejsce w Anglii...ulice centrum zmieniają się na kilkanaście dni w wielki kolorowy kiermasz...
...stoiska powstawały bardzo szybko...

Rzeźby z piasku

...W Weston-super-Mare co roku odbywa się festiwal rzeźb z piasku...fantastyczna sprawa...Ludzie którzy je wykonują posiadają niebywały talent....Rzeźby robią ogromne wrażenie....
 ...więc stawiam przed Wami.... filiżankę angielskiej białej herbaty (...według mnie paskudztwo...) i zapraszam do oglądania...



sobota, 9 stycznia 2016

wspomnienia roku 2015

...a jaki był ten 2015 ...jak już wspomniałam w poprzednim poście ...marzenia się spełniają. W poście "olaboga" z 13 lipca 2014 roku pisałam, że marzą mi się podróże ...i ciach na przełomie kwietnia i maja 2015 roku zaliczyłam swoją "Wielką Podróż" i w pewnym sensie była ona w nieznane. 
Anglia...nigdy nawet nie przypuszczałam, że będę miała taką możliwość. Pierwszy lot samolotem...nooo... to było przeżycie. 

Jak zaginąć to na całego.....

Wszyscy robią podsumowania minionego roku 2015, więc ja też to zrobię. Przepadłam na calusieńki roczek...ale to był najpiękniejszy rok w moim życiu... I powiem Wam, że warto marzyć, bo marzenia się spełniają, tylko musi przyjść na wszystko odpowiedni czas.... a potem to już z górki i ciężko to zatrzymać, a zresztą po co zatrzymywać kiedy to wszystko jest takie przyjemne. Po świątecznych szaleństwach usiadłam przed komputerem i przeglądałam blogi osób, które spędziły miniony rok na wyszywaniu...zazdroszczę pięknych prac. Wygrzebałam z szafki wszystkie moje niedokończone prace....no pogratulować... jest tego trochę.








Tak to właśnie się przedstawia.... mizernie. Żebym jednak nie czuła się aż tak fatalnie wyszyłam takie maleństwo...

...troszkę mi się poprawiło ...więc postanowiłam zacząć jeszcze jedno, wiem jestem koszmarna, nie skończyłam tamtego a zaczynam nowe, ale nie mogłam się powstrzymać niestety.

...a w głowie mam kolejne plany na wyszywanie... 
Na blogu "Tajemniczy świat Monicji" są obrazy haftowane koralikami ...no to jest wyzwanie...tego jeszcze nie próbowała tzn. dodawałam do haftów koraliki, ale tam obrazy są wyszyte całe koralikami...fajne. Problem gdzie kupić gotowe zestawy, ale i to się gdzieś znajdzie.
W tym roku pod choinką znalazła świetne książki, bo jak żyć bez książek....

...nooo  prawdziwa uczta :) już zaczęłam czytać....