sobota, 5 marca 2016

przybywa....przybywa...


Ciężko pracuje nad moimi krzyżykami, ale widać też, efekty....przybywa, nareszcie....





Moja Adela jest już gotowa ....
Aha i przygotowałam sobie niteczki i materiał do nowego obrazu...
tak...bardzo lubię zaczynać coś nowego ....
 
Oczywiście nie można obyć się bez książek...i w Empiku zakupiłam "cuda wianki"
no i wstawiło mi zdjęcie tak na głowie, po głupiemu i nie potrafię tego zmienić grrrr.....