sobota, 21 maja 2016

pracowicie...

Jestem zapracowana :) ....czyli kończę zaległości i ....nakupiłam mulin, no nie wytrzymałam, wiem nie powinnam tego robić, moja wina.
Dostałam pudełko z całą masą kolorków, niezbędnych ....oczywiście.  :)



no tyle tego wszystkiego było...
potem musiałam posegregować wszystko i zapakować jako zestawy...
i już jestem przygotowana...mam w sumie pięć zestawów, dwa oryginalne zakupione, dwa obrazy postaram się skończyć do września. 
Widać efekty pracy, obraz wyleżał się bardzo długo...
 oczywiście przygotowuję się do rozpoczęcia pracy nad trzema dużymi dziełami, ale to musi trochę poczekać.