środa, 15 czerwca 2016

oto jest...Pani

W 2012 roku dostałam to cudo w prezencie od Joanny z bloga "Mglisty sen" za co jestem Jej bardzo wdzięczna, miałam okazję pierwszy raz wyszywać na lnie....no było ciężko. Obraz wyszywałam, wyszywałam, wyszywałam...czasem traciłam motywację, innym razem ciężko było wrócić do wzoru i ponownie rozkminiać ....w którym miejscu skończyłam. Nadeszła jednak ta piękna chwila, kiedy mogę pochwalić się gotowym obrazem....

oto moje cudo....

 

niedziela, 5 czerwca 2016

jeszcze ciepły....

...właśnie skończyłam kolejne obraz. Wyleżał się biedak strasznie długo, ale doczekał się wreszcie. Wyszła mi z tego całkiem ładna kobietka. Miałam sam wzór bez zdjęcia jak ma wyglądać końcowy efekt, jest całkiem ładnie. 

 Zabieram się za kolejną zaległość...zostało mi jeszcze kilka.