wtorek, 26 lipca 2016

co jest nie tak.....

Mam pytanie, co jest ze Mną nie tak? Mogę w miarę spokojnie przejść obok sklepu z ubraniami, ale obok księgarni i pasmanterii no nie potrafię. Może by się człowiek zaczął leczyć.... Lazłam i wlazłam do księgarni i nakupiłam, a jak inaczej, oczywiście musieli zrobić promocje, specjalnie to robią jestem o tym święcie przekonana...
 I jestem posiadaczką grubiutkich, pachnących książek...
J.K. Rowling -  "Wołanie kukułki", "Jedwabnik", "Żniwa zła"


będzie uczta czytelnicza (finanse ucierpiały).
Biorąc pod uwagę, że po ostatnich zakupach pasmanteryjnych finanse leżą już totalnie w gruzach postanowiłam, że więcej niczego nie kupię. Niestety mam "słabą, silną wolę" dzisiaj zakupiłam gazetkę, wręcz niezbędną do życia "Igłą Malowane". Jakość mojego życia zdecydowanie się poprawiła, wypatrzyłam nowe wzory, które....no muszę mieć koniecznie wyszyte.... No i to jest niekończąca się opowieść, coś wyszyję...a na to miejsce wynajdę kilka nowych niezbędnych do życia wyszywanek. 
Dzisiaj wypatrzyłam to...
biorąc pod uwagę, że nie lubię wyszywać kwiatów, te muszę mieć. 
Tego wzoru szukałam już długo i "pech" chciał znalazłam...Obraz widziałam w naturze wygląda interesująco. 
 I czy to się kiedyś wreszcie skończy? To jest jak obsesja, nawet nie jestem w stanie wszystkich obrazów oprawić. Ciągle jest niedosyt, chciałabym naciągnąć czas, dostać jakieś ekstra godziny na wyszywanie, a tu lipa...Na najbliższe kilka miesięcy zrobiłam zaopatrzenie w wyszywanki, czeka mnie wiele zmian i nowych wyzwań. Jakoś będę musiała wszystko ogarnąć, może nie będę miała czasu na wynajdowanie nowych wzorów i zastanawianie się co jeszcze powinnam wyszyć. Pozdrawiam wszystkie maniaczki wyszywania..... :)

 
 
 

niedziela, 24 lipca 2016

plany

Zakupy zrobione, teraz trzeba napisać co z tego wszystkiego powstanie. Same piękne rzeczy będą, część już wyjechała, więc nie posiadam wszystkich zdjęć...mam tylko kilka....
Zakupy w Pasmanterii Haftix robiłam dwa razy. Pierwszym razem kupiłam tylko mulinę firmy Ariadna, drugie zakupy były mieszane mulina DMC i Ariadna. 
Pierwsze zestawy: " Maki", "Toskania", "Bukiet polnych kwiatów", "Jezus", "Pawie"
 "Matka Boga" - to gotowy zestaw.




"Toskania"
"Bukiet polnych kwiatów"

"Jezus"

"Matka Boga" - gotowy zestaw
Nie posiadam zdjęcia zestawów "Maki" oraz "Pawie".

 Z drugiej dostawy powstały zestawy:

"Cyganka"

"Papież Franciszek z dzieckiem"


"Dziewczyna  w kapeluszu"
Zdjęcie przerobione na krzyżyki...


Obraz zaczęłam wyszywać już jakiś czas temu, ale....wszystko wyprułam, wyszywałam 2 nitkami na drobnej kanwie Aida ' 18 i stwierdziłam, że krzyżyki wyglądają jak kulfony... Szkoda pracy, żeby potem patrzeć na brzydactwo latami. Teraz wyszywam jedną nitką muliny DMC i całość wygląda fajnie/lekko. Obraz jest dość duży sama jestem ciekawa efektu.

Oto moja "Królowa"
 wreszcie doczekała się pełnego onitkowania......

 tutaj historia jest podobna, obraz zaczęty jakiś czas temu i też wyprułam wszystko, ponieważ krzyżyki były brzydkie, materiał Aida '18.....Wyszywam jedną nitką i wygląda ładnie. Obraz duży 400x486 krzyżyków wyszywanie potrwa....

Przygotowałam jeszcze dwa zestawy: 
"Baletnica" nie posiadam zdjęcia gotowego obrazu i sama jestem ciekawa jak będzie wyglądał. Rozmiar 200x198 krzyżyków wyszywane muliną DMC.  
  "Zakochana para" nie posiadam niestety zdjęcia
 Teraz podsumowanie, przygotowałam sobie 13 pełnych zestawów do wyszywania(no i już wiem, że trzeba jeden dokupić..) albo zaliczę ten, który jeszcze wyszywam do grona pozostałych i będzie dobrze, czyli jest 13 + "Pocałunek"  Gustawa Klimta. Będę to wszystko wyszywała przez najbliższy rok, co nie oznacza, że nie dokupię czegoś niezbędnego jeśli trafi się taka okazja :)

czwartek, 21 lipca 2016

zakupyyyy...czyli to co najlepsze

Zakupy zrobiłam, żeby mi nie zabrakło. Mam dużo, ale jeszcze potrzebowałam.....i dostałam cały stos, zamówiłam DMC i Ariadnę.
 dzisiaj mało pisania dużo obrazków .....
gazetka to nagroda za duże zakupy :)
taka była kotłowanina wszystkiego, musiałam wszystko poukładać....

i tak się ładnie robiło z czasem......






można znaleźć dużo ładnych wzorów....

piątek, 8 lipca 2016

podczas urlopu...

Znalazłam czas na wyszywanie....no jak relaks to relaks...i mam o tyle....




 no malutko tego ale zawsze coś.....
A teraz atrakcja książkowa... przeczytałam polską wersję, a w UK znalazłam wydanie angielskie....



  
 i teraz sprawdzam "czy ją dobrze przetłumaczyli :) "....

Skegness cd. ....

Jeszcze kilka zdjęć z miasteczka.....

wtorek, 5 lipca 2016

jestem po urlopie....

Jestem już po urlopie i słodkim lenistwie...w tym roku urlop spędziłam w Anglii nad Morzem Północnym, w hrabstwie Lincolnshire w portowym miasteczku Skegness.
Było po angielsku :) słońce, deszcz, słońce, deszcz.... było pięknie. 


 urocze miasteczko w którego centrum stoi zegar....
jest też fontanna...

z nawigacją ...gdyby ktoś się zagubił..... :)
....namiary na Warszawę i Berlin
 Pięknie prezentują się 54 wiatraki postawione w morzu...



wszędzie pełno atrakcji dla dzieci i dorosłych.... "myjnia" dla odważnych na świeżym powietrzu..... :)